Domowa ekonomia dla każdego - recenzja gry "Jak żyć Panie Premierze"


Jak żyć?  
Jak żyć Panie Premierze?

Przyznaję: to pytanie zadaję sobie nierzadko. Jak zapewne większość nauczycieli... :) A kto nigdy go nie zadał niech pierwszy... rzuci kostką.
Źródło: https://www.abcdomu24.pl/images/jak%20zyc%20panie%20premierze.png
Tak, kostką! Ponieważ na przeciw refleksjom polskiego społeczeństwa wyszli autorzy gry o tytule "Jak żyć Panie Premierze?" właśnie. Gra wydana przez wydawnictwo "Jawa", którego przyznam się, że dotychczas nie znałam. Po krótkim przeglądzie sieci wiem jednak, że to nie jedyna ich propozycja, w tym również odnaleźć można gry edukacyjne. Wspomniane "Jak żyć Panie Premierze" nie jest domyślnie grą edukacyjną, ale taką rolę jak najbardziej pełni, dostarczając przy tym wiele śmiechu i niewątpliwie rozwijając umiejętność dystansowania się do otaczającej nas rzeczywistości i traktowanie jej z poczuciem humoru! 

Na początek jednak przyjrzymy się co otrzymujemy:
Źródło: https://www.abcdomu24.pl/images/premierze%202.jpg
planszę, która ukazuje kartkę z kalendarza na cały miesiąc; 8 kart postaci, 124 karty zdarzeń (w tym również do samodzielnego dopisania swoich wariantów), 20 kart pracy, 26 kart dóbr, 12 kart lotka, 12 kart pożyczek, 18 kart CV, 8 kart będących pionkami-postaciami, maszynę losującą, kostkę oraz duuużo pieniędzy w nominałach od 10 do 500. 


Sama gra jest dla mnie natomiast połączeniem eurobiznesu ze zwykłą grą planszową i lotkiem... Taki miks. Zadanie graczy jest pozornie proste: przetrwać do pierwszego. Pytanie tylko - jak to zrobić? Można tkwić na zasiłku dla bezrobotnych, rozsyłać swoje cv w nadziei na znalezienie pracy, walczyć o awans, inwestować w dobra, a nawet próbować szczęścia w lotku! W każdej chwili jednak twój los może się odwrócić, gdy wyciągniesz jedną z kart zdarzeń - spadek, awans, premia... a może szpital czy błędy w podatkach? To wszystko może się wydarzyć! Oczywiście z tym wszystkim wiążą się pieniążki, którymi gospodarzymy w tej grze. Swoją drogą osobiście brakuje mi, aby nazywały się nie pieniążkami, a "piniążkami" :) Karty poszczególnych zawodów również potrafią rozbawić do łez - osobiście najbardziej rozbawił mnie opis zawodu nauczyciela :) Sama rozgrywka możliwa jest dla 2-7 graczy i trwa zdaniem producenta ok. 90 minut. Ja miałam okazję grać w dwie osoby - tu pojawia się drobny mankament gry - jest baaardzo regularna - co tydzień w środę, co tydzień w piątek itd. te same wydarzenia... Po kilku "miesiącach" gry (które zajęły nam ok. 90 minut właśnie) zaczynała być lekko nużąca i łatwiej było pogodzić się graczom z bankructwem. Jednak przez większość czasu budziła wielkie emocje i masę śmiechu - myślę, że weselej grać w więcej niż dwie osoby :)

Źródło: https://gryplanszowe.pl/pol_pl_Jak-zyc-Panie-Premierze-3133_7.jpg
Chciałam polecić tę grę dla wszystkich, którzy myślą o zajęciach z "małej ekonomii" dla uczniów klas ok. III/IV - VII oraz gimnazjum i liceum (choć dodam, ze autorzy zakładają jako minimalny wiek graczy 12 lat). A także dla rodzinnej rozrywki. Bo naprawdę jest jak w życiu - za każdy dzień państwo pobiera od nas pieniądze, a o wzięciu kredytu na dom przed porządnym awansem można zapomnieć. Im starsi gracze, tym myślę, że większa zabawa z tego, że to tak mocno dotyka polskich realiów i działa satyrycznie. Dla młodszych - skomplikowana lekcja planowania w zabawnie sfabrykowanych warunkach życia codziennego... prawie codziennego :) 


Kupiłam na prezent dla 17latki. Skuszona nazwą i nowoczesnym stylem opakowania. Naprawdę zaskoczyło mnie to bardzo. Bardzo. Pozytywnie. 

Ktoś zna i grał? Czekam na Wasze opinie! Ja postaram się sięgnąć po więcej pozycji tego wydawnictwa. 

Komentarze