Trzymaj! - recenzja liny animacyjnej marki Akson

Nie chcielibyście widzieć mojej miny, gdy podłamana różnymi sprawami odpakowałam przesyłkę od firmy Akson, a w środku znalazłam... linę.
To było tak w punkt, że aż zaczęłam się śmiać! Porzuciłam smutne myśli i zabrałam do działania.

Zatem dzisiaj parę słów o linie animacyjnej od firmy Akson. Jestem szczęśliwą posiadaczką 5 metrowego kawałka sznura. Mocnego sznura.





Lina rzeczywiście jest mocna. Sprawdzałam! Najsilniejsze znane mi osoby ciągnęły, ciągnęły, szarpały, skakały po niej, uderzały o twarde powierzchnie, skręcały, plątały, zawijały się i rozplątywały... Totalne szaleństwo! A lina - jakby nic sobie z tego nie robiła. Dlatego przyznać muszę, że to jej ogromny plus. Tak silnej liny jeszcze nie spotkałam.

Produkt zapakowany jest inaczej niż pozostałe produkty marki Akson. Tym razem otrzymujemy produkt w takiej elastycznej siateczce jak kiedyś kupowało się np. gumowe piłki czy zestawy zabawek do piasku... Przyznam, że nie przekonuje mnie ta forma. Wiadomo, że zwykły worek byłby problematyczny w wypadku liny, ale może jakiś rzep do spięcia?


Bardzo ciekawe jest to, że lina posiada chorągiewkę. Ma to swoje wady i zalety. Zaletą jest to, że wygląda to estetycznie. Ponadto mamy możliwość oddzielenia środka liny, a także zdjęcia gdy jest zbędna. Za jej sprawą nie mamy na środku węzła, który zwiększałby ryzyko zerwania. Z drugiej strony chorągiewka strasznie się przesuwa. Ale wszystko ma swoje blaski i cienie.


Jedyną wadą jest niezbyt estetyczne zakończenie liny. Stopiony sznur i zgrzana rurka termokurczliwa. Ale w zasadzie trudno byłoby wymyślić coś innego.


Lina ma szereg zastosowań - od oczywistego przeciągania, przez wykorzystanie w oddzielaniu części sali, tworzenie torów przeszkód, układanie kształtów i figur, zabawy ruchowe. Zdecydowany must have dla animatorów ale również w każdej szkole, na każdej sali gimnastycznej!

Komentarze