wtorek, 29 listopada 2016

Nietradycyjny(?) test

Przy okazji pisania jednej z prac zaliczeniowych miałam możliwość poczytania nieco o ocenianiu kształtującym. Dzisiaj jednak nie o nim, a o pewnej rzeczy, którą zauważyłam na fejsbukowej grupie poświęconej właśnie OK. 

"Nietypowe" sprawdziany oczarowały mnie od pierwszej chwili i od razu postanowiłam, że muszę spróbować. Dziś prezentuję Wam, co udało mi się stworzyć. 

Aktualnie mam okazję uczyć uczennice klasy I liceum ogólnokształcącego. Utrwalałyśmy umiejętności dotyczące pierwiastka, głównie z etapu gimnazjum, jednak nieco je poszerzając i usprawniając. Powoli zatem staramy się o jak najlepsze zrozumienie zagadnienia zarówno w teorii, jak i w praktyce Przygotowany przeze mnie test to narzędzie, które pozwoli mi wstępnie i pobieżnie sprawdzić co pamiętają i potrafią z poprzedniego spotkania, zasygnalizuje, czy coś wymaga korekty. 



Gdyby jednak ktoś skusił się skorzystać z tego materiału, to myślę, że z powodzeniem można go wykorzystać również w gimnazjum. 

Być może kieruję się jakąś złudną nadzieją, ale jednak! Może faktycznie taka "inna" forma sprawdzianu ma szansę odczarować ponure jego postrzeganie? Może choć odrobinę stanie się ciekawym zadaniem, a nie stresującym koszmarem? 
Byłoby cudownie!

Oczywiście szatę graficzną trzeba dobrać do wieku oraz możliwości dzieci. Zdecydowanie taka mnogość czcionek i kształtów nie ułatwi pracy najmłodszym uczniom oraz tym posiadającym trudności w zakresie czytania i pisania... Myślę jednak, że jest to kwestia odpowiedniego pomysłu i wykonania, dostosowania do potrzeb. 

Test pobrać można tutaj.
Stosujecie tego typu sprawdziany? Co o nich sadzicie?

środa, 9 listopada 2016

Trzymaj! - recenzja liny animacyjnej marki Akson

Nie chcielibyście widzieć mojej miny, gdy podłamana różnymi sprawami odpakowałam przesyłkę od firmy Akson, a w środku znalazłam... linę.
To było tak w punkt, że aż zaczęłam się śmiać! Porzuciłam smutne myśli i zabrałam do działania.

Zatem dzisiaj parę słów o linie animacyjnej od firmy Akson. Jestem szczęśliwą posiadaczką 5 metrowego kawałka sznura. Mocnego sznura.





Lina rzeczywiście jest mocna. Sprawdzałam! Najsilniejsze znane mi osoby ciągnęły, ciągnęły, szarpały, skakały po niej, uderzały o twarde powierzchnie, skręcały, plątały, zawijały się i rozplątywały... Totalne szaleństwo! A lina - jakby nic sobie z tego nie robiła. Dlatego przyznać muszę, że to jej ogromny plus. Tak silnej liny jeszcze nie spotkałam.

Produkt zapakowany jest inaczej niż pozostałe produkty marki Akson. Tym razem otrzymujemy produkt w takiej elastycznej siateczce jak kiedyś kupowało się np. gumowe piłki czy zestawy zabawek do piasku... Przyznam, że nie przekonuje mnie ta forma. Wiadomo, że zwykły worek byłby problematyczny w wypadku liny, ale może jakiś rzep do spięcia?


Bardzo ciekawe jest to, że lina posiada chorągiewkę. Ma to swoje wady i zalety. Zaletą jest to, że wygląda to estetycznie. Ponadto mamy możliwość oddzielenia środka liny, a także zdjęcia gdy jest zbędna. Za jej sprawą nie mamy na środku węzła, który zwiększałby ryzyko zerwania. Z drugiej strony chorągiewka strasznie się przesuwa. Ale wszystko ma swoje blaski i cienie.


Jedyną wadą jest niezbyt estetyczne zakończenie liny. Stopiony sznur i zgrzana rurka termokurczliwa. Ale w zasadzie trudno byłoby wymyślić coś innego.


Lina ma szereg zastosowań - od oczywistego przeciągania, przez wykorzystanie w oddzielaniu części sali, tworzenie torów przeszkód, układanie kształtów i figur, zabawy ruchowe. Zdecydowany must have dla animatorów ale również w każdej szkole, na każdej sali gimnastycznej!