Woreczki z alfabetem - recenzja produktu marki Akson

Pojawił się u mnie kolejny produkt firmy Akson.
Woreczki! Cieszę się jak dziecko, bo marzyłam o woreczkach i przyznam, że w moim życiu był nawet moment, że rozważałam czy nie nauczyć się szyć tylko po to, by uszyć sobie woreczki. A warto dodać, że mam problem zacerować dziurę, a co dopiero obsługiwać maszynę :)

Wracając jednak do opisu tych konkretnych woreczków... Mają wiele zalet i parę drobnych wad.

Woreczki spakowane są w poręczny worek, typowy dla produktów marki Akson. W odróżnieniu od woreczków w które pakowane są spadochrony, tym razem mamy do czynienia z nieśliskim materiałem. przypomina mi bawełnę. Jest solidnie wykonany, jednak szkoda, że wymierzony "na styk". Mógłby by troszkę "luźniejszy". Co nie zmienia faktu, że jest wygodny,

Same woreczki mają 3 kolory. Sprawdziłam jednak na stronie Sklepu Animatora, że dostępne są różne warianty kolorystyczne, w tym - moim zdaniem mający najwięcej zastosowań- niebiesko - czerwony.

 Na każdym woreczku nadrukowana jest jedna litera alfabetu. Nadruk wydaje się być trwały, dotychczasowe moje testy zniósł świetnie :) Szkoda, że w jednym komplecie nie powtarzają się najczęściej wykorzystywane w j. polskim litery. Natomiast dużym plusem jest to, że mamy kompletny polski alfabet, z "polskimi" znakami oraz nie występującym w polskim alfabecie znakiem X. Dzięki temu po wyselekcjonowaniu "polskich" znaków uzyskujemy alfabet angielski. Idealne "dwa w jednym" na współczesne potrzeby przedszkoli!

Nie wiem czym woreczki są wypełnione, ale jest to fantastyczne. Najprzyjemniejsze woreczki jakie miałam okazje trzymać w dłoni!

Oczywiście wiele jest zastosowań dla takich woreczków. Ćwiczenia gimnastyczne, sensoryczne, poznanie alfabetu, zabawy polegające klasyfikowaniu oraz poznawaniu alfabetu. Nauka przez świetną zabawę!


Ja testowałam woreczki z przedszkolakami. wykorzystaliśmy do tych zabaw również chustę. Zatem chodziliśmy po nich, odnajdywaliśmy je skryte pod chustą, rzucaliśmy nimi do otworu w chuście, oglądaliśmy, szukaliśmy literek z naszych imion. 

Co sądzicie o takich woreczkach? Jak wykorzystujecie woreczki w pracy z dziećmi? Dajcie znać!

Komentarze