wtorek, 23 sierpnia 2016

Plan lekcji odrobinę inaczej - rozszerzenie

Rok temu, zainspirowana własny doświadczeniem z rozmowy z pewną pierwszoklasistką przygotowałam dla Was, a właściwie dla Waszych pociech i uczniów, coś takiego jak "Obrazkowy plan lekcji". Post na ten temat przeczytać można tutaj

Nie chciałam przypominać tych materiałów bez dołożenia do nich nowych elementów - chyba musiałabym sobie za lenistwo odebrać słowo "inspirowane" z nazwy, bo moim celem jest nie tylko być inspirowaną ale przede wszystkim poddawać się inspiracji. 

Przypomnę jednak krótko o czym właściwie piszę. Obrazkowy plan lekcji to pomoc dla najmłodszych uczniów, zazwyczaj pierwszoklasistów. Często pierwszaki mają jeszcze drobne trudności, by nie pogubić się w następstwie dni i tygodni. Do tego jak zapamiętać ten skomplikowany ciąg zajęć? Dorosłym to dobrze - zapiszą, odczytają i gotowe! Ale nie każdy pierwszak potrafi tak dobrze czytać. By zatem czuć się trochę lepiej w tym szkolnym szaleństwie, by móc wszystko jakoś poukładać i być coraz bardziej samodzielnym taki obrazkowy plan może pomóc. 

Obrazkowy plan to szablon planu zajęć z miejscem na wpisanie godzin oraz etykiety, które można wkleić w odpowiednie rubryki. Można to zrobić w programie Paint i wydrukować, ewentualnie można kleić ręcznie :) 

W tym roku dodałam kilka nowych szablonów planu. Mamy zatem, oprócz zeszłorocznego wariantu, plan z motywem Harry'ego Pottera, biało - czarny plan z dziewczynką z balonikami, plan z przyborami szkolnymi w skali szarości, plan w motylki, w kolorowe plamy oraz coś dla wielbicieli książek - ze stosami książek do pokolorowania. 







Powiększyła się też nieco kolekcja etykiet. Do ubiegłorocznych dołączyły etykiety najpopularniejszych kółek: teatralnego, plastycznego, matematycznego i przyrodniczego oraz Odysei Umysłu, a także zajęcia wyrównawcze oraz zajęcia rozwijające uzdolnienia. 

 


A etykiety z zeszłego roku nabrały nieco kolorów:)




Mam nadzieję, że również w tym roku zdecydujecie się na taką formę planu. 

To jak, przyda się? :)
Wszystko do pobrania TUTAJ.

Kochani! W razie problemów technicznych z plikami - proszę o kontakt. I bądźcie wyrozumiali - wszystko starałam się robić samodzielnie, korzystając jedynie z dostępnych mi narzędzi, czcionek i pędzli. A jak mówię - grafikiem nie jestem :)

sobota, 20 sierpnia 2016

Mówiąc inaczej, czyli Tabu matematyczne

Nowy rok szkolny zbliża się wielkimi krokami. Uczniowie znów zasiądą w szkolnych ławkach i rozpocznie się wielkie poszukiwanie. Poszukiwanie dotychczasowej wiedzy, która w niewyjaśnionych okolicznościach i z niewyjaśnionych przyczyn znika, wyparowuje jak przysłowiowa kamfora. 
Nauczyciele zatem niestrudzenie, niczym prawdziwi archeolodzy, próbują dokopać się w uczniowskich głowach jakichkolwiek fragmentów dotychczas opanowanego materiału. W przypadku matematyki oprócz rozruszania głów do liczenia i przypomnienia tajemnych wzorów przydałoby się również odświeżyć tzw. język matematyki i jego rozumienie. 

Moja propozycja to "matematyczne tabu". Zabawa wzorowana na klasycznej grze w tabu. 
Tabu, to zabawa w której przedstawia się swojej drużynie lub wszystkim uczestnikom hasło znajdujące się na karcie, jednakże bez użycia słów wymienionych poniżej - tzw. słów tabu. Takie słowne kalambury. Zabawa uczy definiowania, abstrahowania, poszerza zasób słownictwa, ćwiczy pamięć i rozumienie oraz kojarzenie pojęć. Dodatkowo przysparza wielu emocji. 
Przykładowe karty z poziomu II
By stworzyć własne tabu, można skorzystać z różnych stron oferujących taką funkcję. Ja zdecydowałam się jednak na pracę w zwykłym edytorze tekstowym. 

Przygotowane przeze mnie tabu składa się z 3 zestawów podzielonych ze względu na poziom. W każdym poziomie znajdują się 24 karty. Poziom pierwszy odpowiedni jest dla klas II-IV, poziom drugi dla klas IV-I gimnazjum, a poziom trzeci dla całego gimnazjum i ewentualnie początku szkoły średniej. Oczywiście uczniowie z poziomu II i III mogą korzystać także z kart z niższego poziomu.  

Mam nadzieję, że spodoba się Wam taka zabawa. Może ktoś spróbuje wykorzystać ją jako urozmaicenie typowych "noworocznych" powtórek? 
Zapraszam do pobierania TUTAJ.



Gorąco proszę o Wasze opinie na temat tej zabawy. Czy chcielibyście więcej takich kart? 
Dajcie znać :)

piątek, 19 sierpnia 2016

"Najpierw w lewo, w prawo potem..." - czyli prosta gra o ruchu drogowym

Zbliża się nowy rok szkolny. Jednym z tematów poruszanych we wrześniu jest bezpieczna podróż do i z szkoły lub przedszkola. Zatem przypominamy obowiązujące nas reguły związane z ruchem drogowym pieszych. 

Chciałam dziś Wam zaprezentować i udostępnić stworzoną przeze mnie grę planszową o ruchu drogowym. 
Stworzona przeze mnie plansza jest dość prosta w budowie. Gracze za pomocą rzutów kostką poruszają się po polach od startu do domu. Jeśli po drodze gracz zatrzyma się na znaku zapytania odpowiadają na pytanie premiowe (plik "zapytajki"). Jeśli stanie na polu ze znakiem przejścia dla pieszych odpowiada na pytanie (plik "pytania przejścia). W przypadku gdy odpowiedź jest prawidłowa, może skorzystać ze skrótu - przejścia dla pieszych. Gdy pionek zatrzyma się na polu z czerwonym światłem - traci kolejkę. 




Prosta gra planszowa pozwala utrwalać obowiązujące zasady. Ponadto jest bardzo cenna w edukacji matematycznej - uczy przestrzegania reguł, ćwiczy przeliczanie i pamięć, kształtuje tak cenną odporność emocjonalną dzieci. 

Grę oraz pliki z propozycjami pytań (oczywiście można je rozbudowywać, to tylko propozycja) można pobrać TUTAJ.



Dajcie znać co sądzicie, czy komuś się przyda :) Będzie mi miło gdy poznam Waszą opinię :)


Gdyby ktoś wspominał, że studia nie inspirują - wykonałam to kiedyś w ramach studiów :)

Misiu Zdzisiu :)


Kochani! Zbliża się nowy rok szkolny, chciałam Wam zatem zaproponować produkt, który może być świetnym prezentem dla pierwszaków, nagrodą za udział w konkursie czy prezentem z jakiekolwiek innej okazji. 
O czym mowa? O "Misiu Zdzisiu". 



"Misiu Zdzisiu to logiczna łamigłówka naszej rodzimej firmy "Alexander". W jej skład wchodzi 9 kwadratowych kart. Na brzegach każdej znajdują się połówki tytułowego misia w 4 kolorach ubranka. Zadanie polega na ułożeniu z tych kwadratów dużego kwadratu 3x3 w taki sposób, aby misie wewnątrz były dopasowane kolorystycznie i miały i głowę i nogi. Wydaje się to z pozoru łatwe. Jednak istnieją jedynie dwa prawidłowe rozwiązania i wcale nie tak szybko da się na nie wpaść. Jest to zatem łamigłówka nie tylko dla dzieci (od 6 roku życia) ale również dla dorosłych!

Łamigłówka występuje także w wariancie z motorami, samochodami oraz klaunem. 
Dlaczego polecam tę łamigłówkę? Bo świetnie rozwija myślenie logiczne, planowanie, przewidywanie oraz pokonywanie trudności. 



No tak, tylko dlaczego "Misiu Zdzisiu", a nie jakakolwiek inna łamigłówka? 
Tym razem powiem wprost: cena! Łamigłówka kosztuje ok 3-5zł, a w internecie można ją kupić już za 1,60zł. To mniej niż kiepskiej jakości czekolada! A o ile zdrowiej :) A jakość niewątpliwie przewyższa cenę - kartoniki są grube, trwałe, nie gną się w trakcie używania. A opakowanie jest tak maleńkie, że można je mieć wrzucone na stałe do plecaka czy torebki i nie odczujemy jego obecności. 

sobota, 13 sierpnia 2016

Woreczki z alfabetem - recenzja produktu marki Akson

Pojawił się u mnie kolejny produkt firmy Akson.
Woreczki! Cieszę się jak dziecko, bo marzyłam o woreczkach i przyznam, że w moim życiu był nawet moment, że rozważałam czy nie nauczyć się szyć tylko po to, by uszyć sobie woreczki. A warto dodać, że mam problem zacerować dziurę, a co dopiero obsługiwać maszynę :)

Wracając jednak do opisu tych konkretnych woreczków... Mają wiele zalet i parę drobnych wad.

Woreczki spakowane są w poręczny worek, typowy dla produktów marki Akson. W odróżnieniu od woreczków w które pakowane są spadochrony, tym razem mamy do czynienia z nieśliskim materiałem. przypomina mi bawełnę. Jest solidnie wykonany, jednak szkoda, że wymierzony "na styk". Mógłby by troszkę "luźniejszy". Co nie zmienia faktu, że jest wygodny,

Same woreczki mają 3 kolory. Sprawdziłam jednak na stronie Sklepu Animatora, że dostępne są różne warianty kolorystyczne, w tym - moim zdaniem mający najwięcej zastosowań- niebiesko - czerwony.

 Na każdym woreczku nadrukowana jest jedna litera alfabetu. Nadruk wydaje się być trwały, dotychczasowe moje testy zniósł świetnie :) Szkoda, że w jednym komplecie nie powtarzają się najczęściej wykorzystywane w j. polskim litery. Natomiast dużym plusem jest to, że mamy kompletny polski alfabet, z "polskimi" znakami oraz nie występującym w polskim alfabecie znakiem X. Dzięki temu po wyselekcjonowaniu "polskich" znaków uzyskujemy alfabet angielski. Idealne "dwa w jednym" na współczesne potrzeby przedszkoli!

Nie wiem czym woreczki są wypełnione, ale jest to fantastyczne. Najprzyjemniejsze woreczki jakie miałam okazje trzymać w dłoni!

Oczywiście wiele jest zastosowań dla takich woreczków. Ćwiczenia gimnastyczne, sensoryczne, poznanie alfabetu, zabawy polegające klasyfikowaniu oraz poznawaniu alfabetu. Nauka przez świetną zabawę!


Ja testowałam woreczki z przedszkolakami. wykorzystaliśmy do tych zabaw również chustę. Zatem chodziliśmy po nich, odnajdywaliśmy je skryte pod chustą, rzucaliśmy nimi do otworu w chuście, oglądaliśmy, szukaliśmy literek z naszych imion. 

Co sądzicie o takich woreczkach? Jak wykorzystujecie woreczki w pracy z dziećmi? Dajcie znać!

niedziela, 7 sierpnia 2016

Kalendarz Świąt Nietypowych

Każdy dzień jest okazją do świętowania! 

Na studiach, w ramach jednego z przedmiotów, każdy student miał za zadanie stworzyć właśnie taki zbiór nietypowych okazji do przeprowadzenia ciekawych zajęć w przedszkolu. Ja zdecydowałam się, że zapełnię cały kalendarz, dzień po dniu! I tak oto powstał mój "kalendarz świąt nietypowych". 

Spis ten powstał na bazie poszukiwań w czeluściach internetu różnych ciekawych "świąt". Jednak, ku mojemu zaskoczeniu, nie każdy dzień miał temat odpowiedni dla dzieci. Były również dni bogate w wydarzenia. Dlatego w dni, w które nic nie było wpisane, przesunęłam kilka świąt z innych dni. Oczywiście to i tak nie spowodowało zapełnienia 365 dni, zatem w pozostałe dni, szczególnie wakacyjne, wymyślałam własne święta, które mogą się spodobać dzieciom, a pasują do pory roku. 




Postanowiłam się tym podzielić, bo szkoda, by leżało bezużytecznie. Być może przyda się komuś, kto planuje pracę na najbliższy rok.
Jeśli zatem ktoś jest zainteresowany tym "kalendarzem", spisem dni nietypowych, może go pobrać tutaj.


Będzie mi bardzo miło jeśli dacie znać, czy okazał się przydatny. Które z tych dni szczególnie Wam się podobają? Być może stworzę scenariusze :)