Pomysł na lekcję matematyki - obliczenia pieniężne

Najlepiej liczy się pieniądze! To żartobliwe stwierdzenie ma jednak pewne odzwierciedlenie w rzeczywistości. Nieraz bowiem "zwykłe" zadanie matematyczne jest zdaniem dzieci niewykonalne, gdy jednak te same liczby pojawiają się w zadaniach dotyczących pieniędzy liczy się jakoś łatwiej. :) 
Wychodzę z prostego założenia, że matematyka NIE MOŻE BYĆ ODERWANA OD RZECZYWISTOŚCI. Tym bardziej nie rozumiem odrywania od praktyki umiejętności praktycznej, jaką właśnie są obliczenia pieniężne. 

Wraz z moimi koleżankami z "akademickiej ławki" - Magdą Maciejowską, Sonią Szewczyk oraz Moniką Ryszczyk przygotowałyśmy konspekt zajęć, który wspomagać ma aktywność matematyczna dzieci i dotyczy właśnie obliczeń pieniężnych. 

Nasz pomysł idealnie wpasowuje się w okres świątecznych przygotowań, ale można również dopasować go do innej okazji. Przeznaczony jest dla uczniów klasy III, którzy te umiejętności utrwalają i rozwijają, sprawdzi się też w klasach starszych :)

Na wstępie naszych zajęć oczywiście wraz z uczniami przypominamy obowiązujące w Polsce nominały monet i banknotów. Tak, aby przypadkiem nie okazało się, że mamy trzygroszówki czy coś :) 

By nieco rozbudzić umysły i nieco zwieźć uczniów, zaproponowałyśmy pieniężne memory, które omawiałam w poprzednim poście. Ćwiczymy nie tylko pamięć, ale i rozmienianie pieniędzy. 

To jednak dopiero początek! Zaraz po tym odkrywamy tajemnicze listy! Od kogo? Dla nas? O co chodzi? List okazuje się być prośbą pierwszaków o pomoc w zorganizowaniu ich wigilii klasowej. Informują o budżecie i potrzebnych produktach. Ba! Nawet obiecują pochwalić klasę przed Świętym Mikołajem! Nie można zatem odmówić... :)


Po odczytaniu listu klasa podzielona na grupy dzieli się pieniędzmi i zadaniami. Wyposażeni zostają w imitację pieniędzy dla ułatwienia podziału i planowania, arkusze na których zapiszą wybrane zakupy. Sami wybierają również pośród gazetek sklepowych, zapisując rzeczywiste ceny produktów. (W wypadku klasy III gdy tworzymy sami takie gazetki nie ma problemu, gdy jednak zdecydujemy się na "prawdziwe" w których ceny kończą się na 99gr, trzeba pomyśleć o kalkulatorze, chociaż różnie bywa :)). Przystępują do pracy - mogą się konsultować, doradzać, dopytywać. Mogą między sobą pożyczać, muszą czasem z czegoś zrezygnować. 

Uff, udało się! Nie zabrakło nam pieniędzy! Wtedy następuje prezentacja zaplanowanych zakupów. Wszystko mamy? To pora na list z podziękowaniem od rzeczonych pierwszaków. I obiecany prezent od Mikołaja! Cudownie by było dostać czekoladową monetę za włożony trud! Realia jednak mamy takie, a nie inne, zatem nagroda może być odpowiednio zmodyfikowana :) Wyciągana z mikołajowego worka czy czapki, w końcu to prezent od Mikołaja :) 
Tym miłym akcentem zajęcia się kończą. 
Jak podoba się Wam taki pomysł na zajęcia matematyczne? Mam nadzieję, że jest nieco ciekawszy od klasycznych zadań :) 

Jeśli ktoś chciałby gotowe listy czy memory - piszcie, oczywiście udostępnię :)

P.S. SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU! :)

Komentarze