poniedziałek, 19 grudnia 2016

Do celu! - recenzja maty firmy Akson


Ostatni produkt otrzymany przeze mnie w ramach programu "Ambasadorzy Aksonu". 
Nowość! 
Tym razem jest to mata służąca do rzutu do celu. Produkt, który wzbudził u mnie mieszane uczucia - nie byłam pewna jego przydatności, bo jaki problem narysować sobie tarczę? 

Z czasem jednak uświadomiłam sobie, że faktycznie - narysowanie takich odpowiednio dużych współśrodkowych okręgów nie jest takie łatwe, a dodatkowo może być nietrwałe i zabierać czas. Więc rzeczywiście zasadnym jest kupienie takiego produktu. A dla kogo będzie odpowiedni? Dla szkół jako wyposażenie sali gimnastycznej, dla animatorów, dla sal zabaw. Tam, gdzie często rzuca się do celu:)


Czym właściwie jest mata do rzutu do celu? Jak sama nazwa wskazuje jest to kawałek mocnego szorstkiego materiału z nakreślonymi polami z punktacją. To, że jest szorstka, jest jej zaletą, gdyż nie ślizga się zbytnio po podłodze, a spadające woreczki nie mają również na niej zbędnego poślizgu. W zestawie otrzymujemy szpikulce do montowania maty w ziemi (których ze względu na panujące warunki atmosferyczne nie mogłam przetestować) 4 woreczki piramidki oraz sznurek, którego zastosowania nie znam :) Być może do zawieszenia maty? Muszę to jeszcze przemyśleć. Wszystko spakowane jest w poręczny pokrowiec. 

Mata to dobre narzędzie do poszerzenia i uatrakcyjnienia zabaw, imprez urodzinowych, ale także zabaw dydaktycznych. Można zwyczajnie rzucać do celu ćwicząc koordynację wzrokowo-ruchową, można ćwiczyć umiejętności matematyczne związane z klasyfikowaniem, ale także związane z podstawowymi działaniami arytmetycznymi. Przyznam się jednak, że gdy tylko odpakowałam tę matę pomyślałam, że... to piękna plansza do pokera kryterialnego! :)

Co sądzicie o tym produkcie? Czekam na Wasze opinie. 

czwartek, 15 grudnia 2016

Symetria

Symetria jest czymś co kojarzy mi się z ładem, porządkiem, statycznością i skupieniem. Bardzo lubię gdy coś jest symetryczne, chociaż z równie wielką przyjemnością podziwiam asymetrię. Jednak jakiś sentyment do symetrii mam - może dlatego, że jestem bałaganiarą i brakuje mi tego porządku?

Dziś przygotowałam 7 prostych obrysów, kształtów, "połówek" idealnych do ćwiczenia dostrzegania  rysowania symetrii. Oto one:






Kilka podstawowych, prostych kształtów. Ćwiczenia symetrii sprawdzają się w kształtowaniu percepcji wzrokowej, sprawności grafomotorycznej oraz koordynacji wzrokowo - ruchowej.
A na sezon świąteczny polecam ostatni obrazek czyli choineczkę :)
Wszystkie obrazki do pobrania są tutaj.
A wy? Lubicie symetrie? Może tworzycie lub kolorujecie mandale?

środa, 14 grudnia 2016

Szyfrujemy! Polska adaptacja szyfru ułamkowego

Ciśnie się na usta (czy raczej na klawiaturę?) "coraz bliżej święta..." Już połowa grudnia!


Dzisiaj nieco o szyfrowaniu. Czym jest, chyba każdy wie. To sposób ukrywania wiadomości, tak aby osoby nieznające jakiegoś klucza nie były w stanie pozyskać danej informacji. To tak w ogólności. Nie będę dzisiaj jednak pisała o enigmie, ale o szyfrze ułamkowym.

Znam kilka, może kilkanaście szyfrów stosowanych w zabawie, w pracy z dziećmi. Zazwyczaj są dość proste, czasem zdarza mi się przygotowywać własny. Moim ulubionym jest tzw. szyfr ułamkowy. Wcale jednak nie służy on rozwiązywaniu zadań matematycznych, a nawiązuje do budowy ułamka. Natrafiłam na niego już dawno temu w sieci, po wpisaniu w wyszukiwarkę pojawia się wiele wyników. Jego "logiczna" budowa polega na tym, że mianownik wskazuje nam z którego "ułamka" korzystamy, a licznik - która z kolei litera została zaszyfrowana. 



Może nie brzmi prosto, ale rzeczywiście jest proste. Jakie słowo zaszyfrowano poniżej?




Tak, "święta". :)
Jak widać nie jest to trudne. Dotychczas jednak w sieci trafiałam głównie na wariant pozbawiony polskich znaków. A tak naprawdę bardzo często używamy ich w języku polskim i niesamowicie denerwuje mnie pomijanie ich w oficjalnych kontaktach czy w pracy z dziećmi. Dlatego opracowałam ten polskojęzyczny wariant. W wersji do kopiowania oraz edycji można go pobrać tutaj.

Stosowanie szyfrów jest świetną sprawą! Zwiększa ciekawość dzieci, wywołuje emocje związane z tajemnicą i niemal detektywistyczną zabawą. A przy tym rozwija koncentrację, ćwiczy kodowanie i dekodowanie, pamięć i spostrzegawczość. 

poniedziałek, 12 grudnia 2016

Jak to czasem w życiu bywa... Parę słów o motywacji + gra i labirynt

Miałam pisać codziennie.
Miałam.
Chciałam.
Próbowałam, choć jestem w ciągłym niedoczasie.
I nagle się pokomplikowało. Niby żadna sprawa zagrażająca zdrowiu czy życiu. Bardziej kwestia nauki. Nie zgłębiając się w szczegóły - przydarzyło się, że ktoś mnie stłumił, przygasił, postawił przeszkodę. Tak się czasem zdarza. Był to moment stresu i obawy, dlatego zamilkłam na parę dni. Wszystko skończyło się jednak szczęśliwie, szybko wzięłam się do pracy, a ludzie wokół mnie jak zwykle okazali się Aniołami. Te kilka dni pozwoliło mi jednak dostrzec jak zmieniłam się w przeciągu ostatnich lat. Jestem nieco mniej emocjonalna, ale przede wszystkim - jestem zmotywowana.
Jestem sama zaskoczona, ale zauważyłam, że naprawdę staram się mimo wszystko i czuję motywację do działania. Nie wiem skąd, nie wiem dlaczego, ale odkryłam, że działanie, praca i nauka sprawiają mi przyjemność.

Odchodząc od rozważań, udostępniam Wam dzisiaj dwie grafik - zimową planszę do gry oraz labirynt. Dwie rzeczy przydatne w kształtowaniu motywacji i odporności emocjonalnej.




Tutaj do pobrania plansza, a tutaj labirynt. 

poniedziałek, 5 grudnia 2016

Gwiazdki

Dzisiaj już 5.12? Ciekawe kogo z nas odwiedzi jutro św. Mikołaj :)
Tymczasem dzisiaj proste ćwiczenie, polegające na rozwiązaniu działań i dopasowaniu wyników wraz z literami, które utworzą hasło.


Prosta, znana rzecz, a mam nadzieję cieszy :)
Ostatnio jestem zabiegana strasznie, zatem zmykam życząc wszystkim wielu prezentów w mikołajki!
A plik do pobrania tutaj. 

niedziela, 4 grudnia 2016

Puzzle św. Mikołaj

Co prawda weekend się już kończy, ale jednak :) Udostępniam weekendowy materiał w ramach blogmas. Tym razem są to puzzle św. Mikołaja.

Puzzle doskonale wspierają rozwój percepcji wzrokowej. Zapewne dlatego zawsze miałam z nimi problem :) Te dodatkowo wymagają pokolorowania i wycięcia - taka dodatkowa okazja do ćwiczenia motoryki małej.


Puzzle od zawsze są dla mnie zagadką. Sztuką niemal tajemną! Od dziecka mam problemy z ich układaniem... Jak nietrudno się domyślić, problemy moje dotyczą również starannego zapisu, tworzenia notatek, a nawet... porządku na stole. Myślę, że ćwiczenie umiejętności układania puzzli od dziecka może pozytywnie wpływać na postrzeganie i organizację przestrzeni. Jest to także świetny trening umysłowy umożliwiający porównywanie, dopasowywanie, odnajdywanie podobieństw i cech wspólnych. A także wspaniała szkoła wytrwałości.

Lubicie puzzle? Może możecie pochwalić się jakimś "osiągnięciem" jak ułożenie kilkuset elementów?

Puzzle do pobrania tutaj.

piątek, 2 grudnia 2016

Choinki

Drugi dzień świątecznego odliczania. Dzisiaj przygotowałam dla Was prosta kartę z choinkami, gdzie każda kolejna jest mniejsza od poprzedniej.




Zadaniem dziecka jest narysowanie choinki/choinek tak, aby dokończyć ten szereg. To proste ćwiczenie w szeregowaniu, dostrzeganiu podobieństw i różnic, rozpoznawaniu tej samej rzeczy w powiększeniu oraz dodatkowo ćwiczenie usprawniające grafomotorycznie i percepcyjnie. 

Plik do pobrania znajduje się tutaj.

Stosuje takie ćwiczenia? Co o nich sądzicie?

czwartek, 1 grudnia 2016

Śnieżynki

Jak już wspominałam, powzięłam postanowienie, by systematycznie, niemal codziennie udostępniać posty na blogu z nowymi pomocami. Taki mój własny kalendarz adwentowy :) Mam nadzieję, że podołam zadaniu.. 
Aura za oknem coraz bardziej zimowa, na brak śniegu nie można raczej narzekać. Dzisiaj zatem karta z ćwiczeniem polegającym na dopasowaniu fragmentu obrazka do jego całości, a konkretnie powiększone desenie śnieżynek. 


Ćwiczenie proste w konstrukcji, jednak nie zawsze łatwe do wykonania. Pozwala jednak ćwiczyć koncentrację i percepcję wzrokową oraz rozpoznawać wzory takie same zaprezentowane również w powiększeniu. 

Plik oczywiście do pobrania tutaj.

Lubicie tego typu ćwiczenia?

wtorek, 29 listopada 2016

Nietradycyjny(?) test

Przy okazji pisania jednej z prac zaliczeniowych miałam możliwość poczytania nieco o ocenianiu kształtującym. Dzisiaj jednak nie o nim, a o pewnej rzeczy, którą zauważyłam na fejsbukowej grupie poświęconej właśnie OK. 

"Nietypowe" sprawdziany oczarowały mnie od pierwszej chwili i od razu postanowiłam, że muszę spróbować. Dziś prezentuję Wam, co udało mi się stworzyć. 

Aktualnie mam okazję uczyć uczennice klasy I liceum ogólnokształcącego. Utrwalałyśmy umiejętności dotyczące pierwiastka, głównie z etapu gimnazjum, jednak nieco je poszerzając i usprawniając. Powoli zatem staramy się o jak najlepsze zrozumienie zagadnienia zarówno w teorii, jak i w praktyce Przygotowany przeze mnie test to narzędzie, które pozwoli mi wstępnie i pobieżnie sprawdzić co pamiętają i potrafią z poprzedniego spotkania, zasygnalizuje, czy coś wymaga korekty. 



Gdyby jednak ktoś skusił się skorzystać z tego materiału, to myślę, że z powodzeniem można go wykorzystać również w gimnazjum. 

Być może kieruję się jakąś złudną nadzieją, ale jednak! Może faktycznie taka "inna" forma sprawdzianu ma szansę odczarować ponure jego postrzeganie? Może choć odrobinę stanie się ciekawym zadaniem, a nie stresującym koszmarem? 
Byłoby cudownie!

Oczywiście szatę graficzną trzeba dobrać do wieku oraz możliwości dzieci. Zdecydowanie taka mnogość czcionek i kształtów nie ułatwi pracy najmłodszym uczniom oraz tym posiadającym trudności w zakresie czytania i pisania... Myślę jednak, że jest to kwestia odpowiedniego pomysłu i wykonania, dostosowania do potrzeb. 

Test pobrać można tutaj.
Stosujecie tego typu sprawdziany? Co o nich sadzicie?

środa, 9 listopada 2016

Trzymaj! - recenzja liny animacyjnej marki Akson

Nie chcielibyście widzieć mojej miny, gdy podłamana różnymi sprawami odpakowałam przesyłkę od firmy Akson, a w środku znalazłam... linę.
To było tak w punkt, że aż zaczęłam się śmiać! Porzuciłam smutne myśli i zabrałam do działania.

Zatem dzisiaj parę słów o linie animacyjnej od firmy Akson. Jestem szczęśliwą posiadaczką 5 metrowego kawałka sznura. Mocnego sznura.





Lina rzeczywiście jest mocna. Sprawdzałam! Najsilniejsze znane mi osoby ciągnęły, ciągnęły, szarpały, skakały po niej, uderzały o twarde powierzchnie, skręcały, plątały, zawijały się i rozplątywały... Totalne szaleństwo! A lina - jakby nic sobie z tego nie robiła. Dlatego przyznać muszę, że to jej ogromny plus. Tak silnej liny jeszcze nie spotkałam.

Produkt zapakowany jest inaczej niż pozostałe produkty marki Akson. Tym razem otrzymujemy produkt w takiej elastycznej siateczce jak kiedyś kupowało się np. gumowe piłki czy zestawy zabawek do piasku... Przyznam, że nie przekonuje mnie ta forma. Wiadomo, że zwykły worek byłby problematyczny w wypadku liny, ale może jakiś rzep do spięcia?


Bardzo ciekawe jest to, że lina posiada chorągiewkę. Ma to swoje wady i zalety. Zaletą jest to, że wygląda to estetycznie. Ponadto mamy możliwość oddzielenia środka liny, a także zdjęcia gdy jest zbędna. Za jej sprawą nie mamy na środku węzła, który zwiększałby ryzyko zerwania. Z drugiej strony chorągiewka strasznie się przesuwa. Ale wszystko ma swoje blaski i cienie.


Jedyną wadą jest niezbyt estetyczne zakończenie liny. Stopiony sznur i zgrzana rurka termokurczliwa. Ale w zasadzie trudno byłoby wymyślić coś innego.


Lina ma szereg zastosowań - od oczywistego przeciągania, przez wykorzystanie w oddzielaniu części sali, tworzenie torów przeszkód, układanie kształtów i figur, zabawy ruchowe. Zdecydowany must have dla animatorów ale również w każdej szkole, na każdej sali gimnastycznej!

piątek, 21 października 2016

Liczby jak plastelina, czyli sposoby by liczyć szybciej

Podobno dość sprawnie liczę w pamięci. Raczej nie wzbudzam tym większego zdziwienia, bo jest tak od zawsze i naprawdę nie jest to jakaś niesamowita umiejętność. Czasem jednak zdarza mi się zaskakiwać osoby w moim otoczeniu. Wtedy sama jestem zdziwiona. Dlaczego? Ponieważ wydaje mi się to rzeczą naturalną, gdyż wykorzystuję tutaj prawa matematyczne poznawane w 3-4 klasie szkoły podstawowej i teoretycznie utrwalane przez całą szkolną edukację. 
Postanowiłam dziś opowiedzieć trochę o tym jak myśleć o liczbach i działaniach, by liczyć jeszcze sprawniej. Nie jestem w stanie przytoczyć tutaj żadnych psychologicznych dowodów, że to ma sens... Jedynie mogę powiedzieć, że u mnie sprawdza się to bardzo dobrze i pozwala ograniczać sięganie po kalkulator czy liczenie pisemne. 

Przedstawię Wam dzisiaj "zwykłe" sposoby. To nie będą żadne czary-mary czy szalone algorytmy rodem z Japonii. To zwykłe liczenie. Da się jednak przeprowadzić je w pamięci. 

Zacznijmy od dodawania. Najprostsze działanie, mimo tego, że niektóry twierdzą, że dla kobiet łatwiejsze jest odejmowanie ;) 
Każdy z nas potrafi dodawać w pamięci oraz pisemnie. Osobiście jestem zwolenniczką uczenia liczenia pisemnego już w nauczaniu początkowym :) A co gdyby to, co wiemy o dodawaniu pisemnym przenieść do dodawania pamięciowego?
Załóżmy, że mamy taki przykład. Umiarkowanie łatwy dla dorosłych, nieco trudny dla dzieci. Poniższa ilustracja pokazuje jak policzyć to w pamięci.

Licząc w pamięci w ten sposób musimy pamiętać lub wyobrażać sobie te liczby. I robimy dokładnie to, co w dodawaniu pisemnym: dodajemy do siebie dwie ostatnie cyfry, zapamiętujemy, dodajemy kolejne - zapamiętujemy.. I tak do końca. Powstaje nam liczba, która jest wynikiem. Oczywiście gdy zdarzy nam się ten "cząstkowy" wynik powyżej 9, to liczba dziesiątek "przeskakuje" w lewo :) Jeśli ktoś ma problem zapamiętać "cząstkowe" wyniki może je sobie po prostu zapisywać :)

Spróbujmy z trudniejszym przykładem. Wszystko tak jak wcześniej, zaczynamy ZAWSZE OD TYŁU. I uważamy na przecinek :) Przeanalizujcie ten schemat sami:



Dla porównania przedstawiłam również zapis metodą "pisemną". To samo, prawda? :)

Odejmowanie działa tak samo, przejdźmy zatem do mnożenia. 
Korzystam tutaj z prawa rozdzielności mnożenia względem dodawania i odejmowania. 
Bardzo prosto przedstawia to ten przykład:

Wariant trudniejszy:



A teraz coś, co jest bardzo znane, a mimo to pozwoliło mi zaskoczyć nawet nauczycieli matematyki! Mnożenie liczb z dużą ilością zer. Każdy z nas zna zasady "przesuwania przecinka" czy mnożenia razy 10. A gdy liczby mają dużo zer, ale nie są 10 czy 100? Przyjrzyjmy się poniższemu przykładowi:


To działanie robi się bardzo łatwo w pamięci, nie wymaga dużej sprawności obliczeniowej i nawet dziecko z niższych klas jest w stanie nauczyć się tego sposobu :) Licząc w ten sposób zaczynamy od przeliczenia w głowie wszystkich zer w obu liczbach. Zapamiętujemy ich ilość, a następnie bierzemy to co nie jest zerem. Mnożymy w pamięci te dwie liczby, dołączamy zapamiętaną ilość zer. Wyniki zawsze robią wrażenie :)

Na koniec dzielenie i coś co najbardziej zaskakuje. Jest to jednocześnie najtrudniejszy z przedstawionych tutaj sposobów, ale bardzo przydatny. Pozwala na szybkie dzielenie oraz dzielenie z resztą i szacowanie. Przykładem niech będzie tutaj działanie z podręcznika dla klasy 1 liceum:


To faktycznie wymaga skupienia i nie uzyskuje się tutaj wyniku jak za pstryknięciem palca, jednak warto! Dajcie znać kto zrozumiał mój schemat, ciekawa jestem :)

Wspominałam też o tym, że napiszę jak o liczbach myśleć. I to w zasadzie jest moim zdaniem kluczowe w liczeniu w pamięci. O liczbach należy myśleć jak o... połączonych cząstkach, a nie o czymś co jest całe i nierozerwalne. Jak o czymś, co zbudowane jest z mniejszych elementów, o czymś co jest jak plastelina - plastyczne, formowalne, z czego aby stworzyć dużą kulkę, możemy w dowolny sposób odrywać i sklejać ze sobą mniejsze kawałki. 

Wzrokowcy być może będą próbowali rozpisywać działania tak, jak ja dzisiaj. Przyznam jednak, że zrobiłam to pierwszy raz w życiu, po to aby zobrazować Wam drogę jaką pokonują moje myśli, gdy liczą. Ja liczę dzięki tym sposobom w pamięci od lat. Zaczęłam gdy miałam 4 lata i rodzice postanowili nauczyć mnie sprawnie mnożyć i dzielić oraz liczyć pisemnie. Trzymam się tych sposobów do dziś. 
Od 15 roku życia jestem korepetytorką matematyki. Moi uczniowie bez względu na to, jakie mają problemy są zawsze najpierw zaskoczeni, a później oczarowani, że można liczyć bez kalkulatora. 

Warto dodać jeszcze, że każdy z nas może coś sobie dopasowywać do własnych potrzeb. Matematyka, choć pełna sztywnych reguł, tworzy jednak jedynie ramy, w których możemy swobodnie "bawić się liczeniem". 

Kto podobnie liczy? Lubicie liczyć w pamięci, czy wolicie sięgać po kalkulator? 
To oczywiście nie wszystkie sposoby, ale poświęcę na pozostałe jeszcze co najmniej jedną notkę, bo by książka z tego wyszła :) 

środa, 5 października 2016

Jesienny dyplom


Dziś króciutki post.
Na jednej z facebookowych grup dla nauczycieli zauważyłam post Pani poszukującej szablonu dyplomu o tematyce jesiennej. Akurat takowy posiadam, stwierdziłam zatem, że mogę go udostępnić. Nigdy nie myślałam, że mogłoby istnieć zapotrzebowanie na takie szablony... A jakie jest wasze zdanie? Czy przydałyby się takie wzory do pobrania? 

Na próbę szablon jesiennego dyplomu. Plik w formacie edytora tekstowego można pobrać tutaj
Dajcie znać, co sądzicie.




Grafika została wykonana przeze mnie przy użyciu dostępnych narzędzi edytorskich, będzie mi miło, gdy dacie znać, że korzystacie z tego pliku :)

Sezon konkursowy już otwarty? W jakich konkursach matematycznych lub o pokrewnej tematyce biorą udział wasze dzieciaki? Jestem bardzo ciekawa :) 


sobota, 1 października 2016

Suwak matematyczny

Spokojnie, nie logarytmiczny :)

Zapewne każdy z nas z dzieciństwa kojarzy wycinane z kart pracy "suwaczki". Przeróżne! Ortograficzne, sylabowe i oczywiście matematyczne. Suwak to najczęściej kartonik z odpowiednimi otworami oraz paskami papieru, które przeciągamy przez "okienka" i odpowiednio dopasowujemy. Bardzo prosta rzecz, ale także przydatna! Niektóre wydawnictwa dodają suwaki do tzw. wyprawek, ale nie zawsze znajduje się tam suwak dotyczący matematyki. Postanowiłam takowy stworzyć i Wam udostępnić. 


Takie suwaki wykorzystać można na różne sposoby. Uczniowie mogą sami "tworzyć" działania zamiast zapisywania przykładów. Nauczyciel może narzucać działanie, a uczniowie odwzorowując mogą je rozwiązywać czy to na czas, czy zwyczajnie dla treningu. Mogą również w parach nawzajem przygotowywać dla siebie przykłady. Można wykorzystać je do pracy, w której odwracamy schemat nauczania i motywujemy uczniów do tego by oni tworzyli dla klasy i nauczyciela zadania, by korygowali umyślne błędy nauczyciela. 
Po prostu kolejne "coś", które ma sprawiać, aby wykonywanie obliczeń w obrębie czterech podstawowych działań nie było nudne, jednolite,


Mój zestaw, to szablon kartoników z okienkami oraz pasków do przewlekania. Paski zawierają liczby od 0 do 10 lub od 0 do 9, a także "białe pola". Jeden z pasków zawiera symbole podstawowych działań. Suwak umożliwia wykonywanie dodawania i odejmowania w zakresie 20, a także dzielenia i mnożenia w zakresie 100, stąd po prawej stronie równości mamy możliwość zagospodarowania aż 3 pól.



Mam nadzieję, że przyda się Wam taka drobnostka. Jeśli ktoś chętny, pliki do pobrania są TUTAJ.

Dajcie znać czy lubicie :)

poniedziałek, 26 września 2016

Uspokajanki - wierszyki na skupienie grupy

Dziś nieco "poetycko". Oczywiście piszę to z przekąsem :)
Nauka matematyki wymaga skupienia i koncentracji, a przy tym daje nieco w kość naszym szarym komórkom. Często zatem w trakcie zajęć matematyki, zabaw matematycznych, logicznych czy innych, dzieci ulegają rozkojarzeniu. Czasem też trudno zwołać dzieci do wspólnej pracy.

Chciałam dzisiaj przedstawić Wam kilka wierszyków - rymowanek, które wykorzystywałam i wykorzystuję, aby dzieci uciszyć lub skupić albo jako ćwiczenie śródlekcyjne.
Jestem bardzo młodym nauczycielem, zatem jakoś musiałam sobie radzić - wybrałam ten sposób i polecam go innym początkującym.

Część wierszyków jest "zasłyszana", kilka stworzyłam sama. Może kogoś ten temat zainteresuje :)

"Ręce w górę niby las,
Teraz w bok jak drogowskaz.
Raz, dwa, trzy, cztery,

Powtórzymy jeszcze raz./To był już ostatni raz." 
Zdecydowanie moja ulubiona rymowanka. Pierwsza, podpatrzona u jednej z nauczycielek akademickich. Szybko wpada dzieciom w ucho.

"Koła małe, koła duże.
Ręce w przód, ręce w górze!
Ręka w prawo, ręka w lewo,

Tak się w lesie chwieje drzewo!"
Mój drugi faworyt, znaleziony w jakimś spisie zabaw śródlekcyjnych.

"Ręce w górę i machamy, 
Udajemy, że latamy!
Podskok w gorę - startujemy,

Gdy siadamy - lądujemy"
Świetne do usadzenia dzieciaków na dywanie. Skradzione z piosenki "Mucha w mucholocie".

"Raz, dwa. Raz, dwa, trzy!
Grzeczne dzieci - to my!"

A to podkradłam mojej opiekun przedszkolnych praktyk :)

"Chcę powiedzieć kilka słów!
My słuchamy, a ty mów"

Klasyka, którą chyba każdy zna od dziecka :)

"Dobrze trzymam pióro, 
Siedzę prosto przy stole.
Nogi mam na podłodze, 

Piszę najładniej w szkole!"
Rymowanka przed pisaniem, przypominająca o prawidłowej postawie i chwycie. Bardzo ją lubię.

Mojego autorstwa:
"Szybko, szybko! Każdy siada
Grzecznie słucha i nie gada.
Znowu nas przygoda czeka, 
Niech nikt zatem już nie zwleka!"

"Rączki klaszczą raz, dwa, trzy.
Siadam grzecznie ja i ty. 
Na dywanie staję w koło.
Już bawimy się wesoło!"

"Ręce w bok, ręce w górę.
Próbujemy złapać chmurę. 
Przysiad, przysiad, dwa podskoki.
Przekraczamy rów głęboki."

"Noga prawa, noga lewa.
Jeszcze głośno zaklaskać trzeba!
Dotykamy nosa, dotykamy uszek. 
Na buzi kładziemy jeden paluszek. "

"Ręce w górę, ręce w boki,
I do przodu krok szeroki.
Głowa kiwa tak, tak, tak.
Wszyscy siedzą - na mój znak!"

"Drzewa są duże, 
Mrówki malutkie.
Ręcę są długie, 
Palce króciutkie. 
Głowa okrągła ma uszka dwa.
Czy wszyscy słyszą? Cichosza..."

Używacie takich wierszyków? Podzielcie się!
Chcecie więcej? Może komu się przydadzą :) Dajcie znać!

wtorek, 20 września 2016

100 rzutów kostką - recenzja kostki firmy Akson

Tytuł to nie żart - kostka swoje przeżyła :)
Ale od początku!
Kolejny produkt do testowania od firmy Akson to kolorowa pluszowa kostka do gry. Ja otrzymałam "kropkowany" wariant o boku 15 cm.
Tak całkiem przy okazji - marzyłam o niej!


Kostka ma sporo zalet. Jest bardzo miękka, przyjemna w dotyku, sprawia, że chce się jej dotykać. Jest duża, skupia zatem uwagę dzieci. Również jej kolorystyka wzbudza zainteresowanie najmłodszych. A dla mnie ważne jest to, że ma te same kolory co chusta czy spadochron animacyjny. Sprawia to, że mamy nieskończenie wiele możliwości jej wykorzystania. Jest bardzo wytrzymała. Baaardzo wytrzymała... Sprawdzałam :)

Wykorzystanie kostek w matematyce jest szerokie. Najbliższe jest mi oczywiście tworzenie i rozgrywanie gier planszowych, ale to jedynie ułamek możliwości! A co najbardziej kojarzy się z kostkami i matematyką? Prawdopodobieństwo.

Nie będę tutaj teraz przytaczała pojęć i wzorów z kombinatoryki i rachunku prawdopodobieństwa, chociaż zachęcam do szukania w tej dziedzinie inspiracji do zajęć badawczych nawet z młodszymi dziećmi.
Ja po prostu rzuciłam 100 razy kostką.
Po co?
Mówi się, że kostka powinna być sprawiedliwa - żadna ściana nie powinna być grubsza od innej, innego kształtu, pod innym kątem... Wszystko powinno być takie samo, żeby szansa na wyrzucenie każdej ze ścian była taka sama. W bardzo uproszczonym rozumowaniu oznaczać może to, że każda ściana powinna wypaść tyle samo razy... Ale oczywiście w nieskończoności i idealnych warunkach... Zejdźmy zatem na ziemię, na której wszystko od czegoś zależy :) Zatem tylko tak "poglądowo" rzuciłam 100 razy kostką i spisałam wyniki. Okazuje się, że jest całkiem nieźle! To nie jest kostka typowo do gier hazardowych, więc nie musi spełniać tych warunków. Kostkę trzeba oczywiście wcześniej odpowiednio uformować, ale wyniki wyszły dla większości ścian podobne. Jedynie piątka zbyt często wypadała... Ale może to dlatego, że jest to produkt na piątkę? :)

wtorek, 6 września 2016

Witraże liczbowe - pomysł na dekorację

Dziś przychodzę z pomysłem na dekorację związaną z matematyką. Są to szablony witraży, które można wykorzystać jako dekorację na kilka sposobów:
- Mogą zawisnąć oczywiście w oknach jako witraże (jednak z jednej strony będą "na odwrót" - nie da się inaczej) 
- Mogą zawisnąć jako dekoracja sufitu - zarówno jako witraż jak i w wersji "ażurowej".
- Można wykorzystać tylko jedną z cyfr i udekorować odpowiednio - klasę 1, 2 lub 3 na drzwiach, 
w oknach, na tablicy - gdziekolwiek. 

Zatem oddaję dziś w Wasze ręce pierwsze trzy szablony - 1, 2 oraz 3. Każda liczba udekorowana jest odpowiednią ilością liści. Mam nadzieję, że się komuś przydadzą. Jeśli będziecie zainteresowani - dajcie znać w komentarzach tutaj lub na facebook'u, a postaram się stworzyć kolejne liczby ;)
A dotychczasowe można pobrać TUTAJ.

wtorek, 23 sierpnia 2016

Plan lekcji odrobinę inaczej - rozszerzenie

Rok temu, zainspirowana własny doświadczeniem z rozmowy z pewną pierwszoklasistką przygotowałam dla Was, a właściwie dla Waszych pociech i uczniów, coś takiego jak "Obrazkowy plan lekcji". Post na ten temat przeczytać można tutaj

Nie chciałam przypominać tych materiałów bez dołożenia do nich nowych elementów - chyba musiałabym sobie za lenistwo odebrać słowo "inspirowane" z nazwy, bo moim celem jest nie tylko być inspirowaną ale przede wszystkim poddawać się inspiracji. 

Przypomnę jednak krótko o czym właściwie piszę. Obrazkowy plan lekcji to pomoc dla najmłodszych uczniów, zazwyczaj pierwszoklasistów. Często pierwszaki mają jeszcze drobne trudności, by nie pogubić się w następstwie dni i tygodni. Do tego jak zapamiętać ten skomplikowany ciąg zajęć? Dorosłym to dobrze - zapiszą, odczytają i gotowe! Ale nie każdy pierwszak potrafi tak dobrze czytać. By zatem czuć się trochę lepiej w tym szkolnym szaleństwie, by móc wszystko jakoś poukładać i być coraz bardziej samodzielnym taki obrazkowy plan może pomóc. 

Obrazkowy plan to szablon planu zajęć z miejscem na wpisanie godzin oraz etykiety, które można wkleić w odpowiednie rubryki. Można to zrobić w programie Paint i wydrukować, ewentualnie można kleić ręcznie :) 

W tym roku dodałam kilka nowych szablonów planu. Mamy zatem, oprócz zeszłorocznego wariantu, plan z motywem Harry'ego Pottera, biało - czarny plan z dziewczynką z balonikami, plan z przyborami szkolnymi w skali szarości, plan w motylki, w kolorowe plamy oraz coś dla wielbicieli książek - ze stosami książek do pokolorowania. 







Powiększyła się też nieco kolekcja etykiet. Do ubiegłorocznych dołączyły etykiety najpopularniejszych kółek: teatralnego, plastycznego, matematycznego i przyrodniczego oraz Odysei Umysłu, a także zajęcia wyrównawcze oraz zajęcia rozwijające uzdolnienia. 

 


A etykiety z zeszłego roku nabrały nieco kolorów:)




Mam nadzieję, że również w tym roku zdecydujecie się na taką formę planu. 

To jak, przyda się? :)
Wszystko do pobrania TUTAJ.

Kochani! W razie problemów technicznych z plikami - proszę o kontakt. I bądźcie wyrozumiali - wszystko starałam się robić samodzielnie, korzystając jedynie z dostępnych mi narzędzi, czcionek i pędzli. A jak mówię - grafikiem nie jestem :)

sobota, 20 sierpnia 2016

Mówiąc inaczej, czyli Tabu matematyczne

Nowy rok szkolny zbliża się wielkimi krokami. Uczniowie znów zasiądą w szkolnych ławkach i rozpocznie się wielkie poszukiwanie. Poszukiwanie dotychczasowej wiedzy, która w niewyjaśnionych okolicznościach i z niewyjaśnionych przyczyn znika, wyparowuje jak przysłowiowa kamfora. 
Nauczyciele zatem niestrudzenie, niczym prawdziwi archeolodzy, próbują dokopać się w uczniowskich głowach jakichkolwiek fragmentów dotychczas opanowanego materiału. W przypadku matematyki oprócz rozruszania głów do liczenia i przypomnienia tajemnych wzorów przydałoby się również odświeżyć tzw. język matematyki i jego rozumienie. 

Moja propozycja to "matematyczne tabu". Zabawa wzorowana na klasycznej grze w tabu. 
Tabu, to zabawa w której przedstawia się swojej drużynie lub wszystkim uczestnikom hasło znajdujące się na karcie, jednakże bez użycia słów wymienionych poniżej - tzw. słów tabu. Takie słowne kalambury. Zabawa uczy definiowania, abstrahowania, poszerza zasób słownictwa, ćwiczy pamięć i rozumienie oraz kojarzenie pojęć. Dodatkowo przysparza wielu emocji. 
Przykładowe karty z poziomu II
By stworzyć własne tabu, można skorzystać z różnych stron oferujących taką funkcję. Ja zdecydowałam się jednak na pracę w zwykłym edytorze tekstowym. 

Przygotowane przeze mnie tabu składa się z 3 zestawów podzielonych ze względu na poziom. W każdym poziomie znajdują się 24 karty. Poziom pierwszy odpowiedni jest dla klas II-IV, poziom drugi dla klas IV-I gimnazjum, a poziom trzeci dla całego gimnazjum i ewentualnie początku szkoły średniej. Oczywiście uczniowie z poziomu II i III mogą korzystać także z kart z niższego poziomu.  

Mam nadzieję, że spodoba się Wam taka zabawa. Może ktoś spróbuje wykorzystać ją jako urozmaicenie typowych "noworocznych" powtórek? 
Zapraszam do pobierania TUTAJ.



Gorąco proszę o Wasze opinie na temat tej zabawy. Czy chcielibyście więcej takich kart? 
Dajcie znać :)

piątek, 19 sierpnia 2016

"Najpierw w lewo, w prawo potem..." - czyli prosta gra o ruchu drogowym

Zbliża się nowy rok szkolny. Jednym z tematów poruszanych we wrześniu jest bezpieczna podróż do i z szkoły lub przedszkola. Zatem przypominamy obowiązujące nas reguły związane z ruchem drogowym pieszych. 

Chciałam dziś Wam zaprezentować i udostępnić stworzoną przeze mnie grę planszową o ruchu drogowym. 
Stworzona przeze mnie plansza jest dość prosta w budowie. Gracze za pomocą rzutów kostką poruszają się po polach od startu do domu. Jeśli po drodze gracz zatrzyma się na znaku zapytania odpowiadają na pytanie premiowe (plik "zapytajki"). Jeśli stanie na polu ze znakiem przejścia dla pieszych odpowiada na pytanie (plik "pytania przejścia). W przypadku gdy odpowiedź jest prawidłowa, może skorzystać ze skrótu - przejścia dla pieszych. Gdy pionek zatrzyma się na polu z czerwonym światłem - traci kolejkę. 




Prosta gra planszowa pozwala utrwalać obowiązujące zasady. Ponadto jest bardzo cenna w edukacji matematycznej - uczy przestrzegania reguł, ćwiczy przeliczanie i pamięć, kształtuje tak cenną odporność emocjonalną dzieci. 

Grę oraz pliki z propozycjami pytań (oczywiście można je rozbudowywać, to tylko propozycja) można pobrać TUTAJ.



Dajcie znać co sądzicie, czy komuś się przyda :) Będzie mi miło gdy poznam Waszą opinię :)


Gdyby ktoś wspominał, że studia nie inspirują - wykonałam to kiedyś w ramach studiów :)

Misiu Zdzisiu :)


Kochani! Zbliża się nowy rok szkolny, chciałam Wam zatem zaproponować produkt, który może być świetnym prezentem dla pierwszaków, nagrodą za udział w konkursie czy prezentem z jakiekolwiek innej okazji. 
O czym mowa? O "Misiu Zdzisiu". 



"Misiu Zdzisiu to logiczna łamigłówka naszej rodzimej firmy "Alexander". W jej skład wchodzi 9 kwadratowych kart. Na brzegach każdej znajdują się połówki tytułowego misia w 4 kolorach ubranka. Zadanie polega na ułożeniu z tych kwadratów dużego kwadratu 3x3 w taki sposób, aby misie wewnątrz były dopasowane kolorystycznie i miały i głowę i nogi. Wydaje się to z pozoru łatwe. Jednak istnieją jedynie dwa prawidłowe rozwiązania i wcale nie tak szybko da się na nie wpaść. Jest to zatem łamigłówka nie tylko dla dzieci (od 6 roku życia) ale również dla dorosłych!

Łamigłówka występuje także w wariancie z motorami, samochodami oraz klaunem. 
Dlaczego polecam tę łamigłówkę? Bo świetnie rozwija myślenie logiczne, planowanie, przewidywanie oraz pokonywanie trudności. 



No tak, tylko dlaczego "Misiu Zdzisiu", a nie jakakolwiek inna łamigłówka? 
Tym razem powiem wprost: cena! Łamigłówka kosztuje ok 3-5zł, a w internecie można ją kupić już za 1,60zł. To mniej niż kiepskiej jakości czekolada! A o ile zdrowiej :) A jakość niewątpliwie przewyższa cenę - kartoniki są grube, trwałe, nie gną się w trakcie używania. A opakowanie jest tak maleńkie, że można je mieć wrzucone na stałe do plecaka czy torebki i nie odczujemy jego obecności.