wtorek, 22 grudnia 2015

Pieniężne memory


Choć trudno mi znaleźć chwilę na pisanie, to jednak obecny okres mojego życia jest całkiem przyjemny.  Mimo masy obowiązków nie cierpię na skrajny brak czasu. Gorzej z siłami...

Dziś jednak już po przedszkolnej wigilii, już po wszelkich zajęciach... Prezenty kupione, mieszkanie w nieładzie, ale pod kontrolą :) I choć miałam ambitne plany, że tyle zrobię, napiszę, stworzę... Niewiele się udało. Jednak post dla Was powstał.


Niejednokrotnie pisałam już o memory. Fantastyczna gra, znana również pod nazwami "memo" czy "pamięć". Ćwiczy pamięć, orientację przestrzenną... A dzisiejsze memory pokazuje nam również, jak to pieniądze mogą się "rozmieniać". 

Wymyślone wraz z moimi "towarzyszkami niedoli" na potrzeby uczelnianych zajęć. Wykonanie, moje, ale z użyciem obrazków z sieci, aby wyglądały realnie:)

Na pierwszej karcie zamieszczone są "rozdrobnione" kwoty.

Na drugiej natomiast pojedyncze banknoty czy monety, odpowiadające tym z karty pierwszej. 
Uwaga: Dobra rada :) Warto jeden rodzaj kart oznaczyć kolorem, by od razu było wiadomo, jak szukać par :)


Studenci bawili się dobrze i ekspresowo poradzili sobie z tym zadaniem. Myślę, że dzieciom też się spodoba i w zależności od wieku - czas na grę będzie różny. 

Obliczenia pieniężne są umiejętnością bardzo potrzebną w codziennym życiu. I chociaż zazwyczaj dzieci świetnie liczą "na pieniądzach", to warto ćwiczyć na przykład właśnie rzeczone "rozmienianie". Na co dzień często się z tym spotykamy. W podręcznikach szkolnych natomiast nie zawsze. 

Tradycyjnie już - jeśli ktoś chciałby plik - proszę o informację tutaj czy na fb :)

Mam nadzieję, że napiszę coś jeszcze nim zasiądę do Wigilii:)

wtorek, 1 grudnia 2015

Mikołajowy pośpiech


Wstaję rano - a tu okazuje się, że już mamy grudzień! 
Tak to czasem bywa, że dzieje się wszystko naraz, wszystko się plącze, mnoży i miesza. W rezultacie na przełomie listopada i grudnia spieszy się niesamowicie nie tylko św. Mikołaj, ale i każdy, zazwyczaj średnio święty, przeciętny człowiek. 
Gnam zatem i ja, pracując co sił i czasem zapominając jak się nazywam. 
Nie mogłam jednak nie pokazać Wam tej małej drobnostki, zadanka. 

Stworzyłam je w ubiegłym roku, dziś Wam je pokazuję i przekazuję. Nie lubię chwalić własnych wytworów, ale opiszę jego zalety, a co tam :) 
Zadanie jest dość "zwyczajne", ale ma w sobie kilka dobrych cech. Pierwsza z nich to oczywiście nawiązanie do mikołajek. To po prostu nawiązanie do czegoś miłego. Druga - magiczne stwierdzenie "pomóż" - wydaje mi się, że dzieciom jakoś łatwiej się zmotywować gdy zadania zawierają takie sformułowanie/ Trzecia - zadanie ćwiczy nie tylko umiejętności dodawania i odejmowania, ale tez wytrzymałość, bo działań jest dosyć, dosyć. 


Oczywiście jak zwykle - to dla Was :) Jeśli chcecie otrzymać plik do druku zasygnalizujcie to w komentarzach tutaj lub na facebook'u. Niestety jeszcze nie wymyśliłam lepszego sposobu rozsyłania materiałów, ale po nowym roku o tym pomyślę. Piszcie też opinie, chciałabym wiedzieć czego potrzebujecie, co mogłoby okazać się przydatnym. 

Hura, mam wolny weekend! Poza napisaniem prac, posprzątaniem mieszkania, upieczeniem pierniczków i zrobieniem zakupów i kolędą nie mam żadnych obowiązków, zatem zaplanowałam już co najmniej dwa posty :)