Labirynty, labirynty...

Uwielbiam labirynty! Choć sprawiają mi wiele trudności, zarówno "na papierze" jak i w rzeczywistości, to jednak bardzo je lubię. 
Dlaczego? Bo są swego rodzaju "wyzwaniem" i przygodą. Bo pozwalają skupić uwagę, a ich pokonanie daje wiele radości. 

Dziś bardzo krótki wpis, prezentacja jednego prostego labiryntu, którego bohaterką jest wiewiórka, która chciałaby dotrzeć do swojego upragnionego żołędzia. 
Labirynt nie jest bardzo trudny, ale nie należy również do najłatwiejszych (choć może się taki wydawać).

Labiryntów będzie więcej, jeśli chcecie :) Dajcie znać, czy się przydadzą! 

A jutro wybywam na matematyczną konferencję do Krakowa - po powrocie spróbuję podzielić się wrażeniami.

Jeśli ktoś chciałby otrzymać plik z labiryntem - proszę o informację w komentarzu tutaj lub na facebook'u.

Miłego weekendu! :)

Komentarze

Prześlij komentarz