Matematyczne korale na jesień.


Nastała jesień. Wreszcie(!) udało mi się zdobyć jarzębinę! Zatem mogę opublikować ten długo zapowiadany post. 




Dary jesieni wzbudzają często zainteresowanie dzieci, przez to są też chętnie wykorzystywane zarówno przez rodziców, jak i nauczycieli. Świetnie nadają się do wszelakich zabaw i ćwiczeń. Wykorzystanie ich do przeliczania jest rzeczą oczywistą. Dziś również o przeliczaniu, ale też dodawaniu, odejmowaniu i przekraczaniu progu dziesiętnego z wykorzystaniem matematycznych korali.

By wykonać matematyczne korale w wersji jesiennej potrzebujemy:

  • jarzębinę (w zależności od tego jak duże mają być korale od 30 do 100 owoców)
  • igłę
  • nici (w zależności od tego jak duże mają być korale. Trzeba jednak pamiętać o kilku centymetrach "luzu")
  • nożyczki (do obcięcia nici)


Sposób wykonania:
W zasadzie nie różni się od sposobu robienia zwyczajnych korali z jarzębiny. Na początku nawlekamy igłę, odcinamy stosowną ilość nici i wiążemy supełek na jednym końcu. Następnie przy użyciu igły nawlekamy kolejne owoce jarzębiny. Gdy skończymy, wiążemy supeł na drugim końcu. I tyle - bardzo proste i dość szybkie :) Opcjonalnie można np. lakierem do paznokci zaznaczyć koraliki z co drugiej dziesiątki. 



Jak używać takich korali? 
Odstęp na sznurku jest niezbędny. Gdy bowiem chcemy przeliczać - przesuwamy kolejne koraliki. Możemy przeliczać jednościami, ale gdy mamy oznaczone dziesiątki, również dziesiątkami. Dodajemy dosuwając odpowiednią ilość koralików, odejmujemy - odsuwając. Łatwo również odkryć sens mnożenia - gdy przesuniemy np. 5 "dziesiątek" to tak jakbyśmy przesuwali 50 koralików.

Tak, korale matematyczne to forma liczydła :)  Na czym jednak polega ich przewaga nad tradycyjnym liczydłem? Niezmiernie pomocne są w kształtowaniu umiejętności przekraczania progu dziesiątkowego podczas dodawania i odejmowania. Wiele razy spotkałam się z sytuacją gdy dziecko dodając na tradycyjnym liczydle np. 5+7 odsuwało 5 koralików, a następnie usiłowało dosunąć kolejne 7. Jednak bardzo szybko orientowało się, że nie wystarczy koralików w danym rzędzie, a zapożyczyć z innego rzędu nie chciało. W wypadku korali matematycznych po 10 koralikach nadal są kolejne, które swobodnie można przesuwać, a kolorowe oznaczenia dziesiątek ułatwiają odczytanie wyniku. Ot, cała tajemnica :)




Korale matematyczne z jarzębiny mogą być świetną okazją do zapoznania się w okresie jesiennym, z taką pomocą edukacyjną. Ja w swoich zbiorach mam jednak niezastąpione korale w wersji drewnianej. Moje zostały zakupione w sklepie www.mojebambino.pl. Polecam zarówno ten konkretny produkt, jak i ogólnie ofertę sklepu. 
Warto wyposażyć się w takie korale, bo choć jarzębinowe kuszą jesiennymi barwami, to po kilkunastu dniach zaczną się psuć lub przestaną być atrakcyjne. Drewniane natomiast potrafią przetrwać wiele i być pomocą na długie miesiące i lata. 

Zachęcam do wykonania takich jesiennych korali matematycznych, być może oczarują kogoś tak samo jak mnie i skusi się, by zakupić wersję, która pozostanie z nim bez względu na porę roku :)


Jakie są wasze doświadczenia? Jak wykorzystujecie skarby jesieni? Pochwalcie się opisami i zdjęciami! I czy są tu wielbiciele korali matematycznych? :)

Komentarze